Kolorem.
Kolorem jesiennych dni.
Ciepłego, jesiennego słońca.
Złotych liści ogrzanych delikatnymi promieniami.
Nie wiem skąd o tej porze roku dynia.
Ale widać na krakowskim Kleparzu i dynie dorodne zimą można znaleźć.
Prawda, że cieplej się robi na przednówkowym sercu, gdy widzi się dynię? Majestatycznie wyglądającą znad szarych ziemniaków, marchewek, cebul i porów...
Niczym prawdziwa karoca.



