sobota, 1 grudnia 2012

Chlebek bananowy z kawałkami czekolady

Banany.
Zawsze kojarzą mi się z zimą.
Bo latem wolę arbuzy, jesienią soczyste, chrupiące jabłka.
A zimą banany.
I zawsze kojarzą mi się z krakowskim dworcem PKP. Ale nie tym teraz, z galerią handlową i nowym hotelem tuż obok. Z tym starym, z budkami telefonicznymi, z wózkami z preclami, z babciami handlującymi kierpcami i oscypkami, z budkami z owocami.
Co środę spóźniałam się na pociąg do domu. Przez całą pierwszą klasę w liceum środowe lekcje kończyliśmy angielskim. Kwadrans po 17 wybiegałam ze szkoły i, wiedząc że to niemożliwe, próbowałam dostać się na drugi peron dworca głównego, skąd o 17.30 odjeżdżał mój pociąg.
I przez cały rok udało mi się to tylko raz.
Następny pociąg do domu był dopiero za godzinę.
Wiosną czy wczesną jesienią nie było jeszcze tak źle. Ale zimą... Wściekła i smutna, zmęczona po całym dniu szkoły i głodna jak wilk, kupowałam banana, zamykałam się w budce telefonicznej i dzwoniłam do mamy: "Znów spóźniłam się na pociąg!"
Potem krążyłam po drugim peronie, czytając przez cały rok te same reklamy, ten sam rozkład pociągów.

I każdej zimy, kupując banany lub choćby czując w sklepie ich zapach, przenoszę się pamięcią na zimny, brudny dworzec.
Ale mimo przeciągów, zziębniętych palców u stóp, burczenia w brzuchu - na zawsze KOCHAM BANANY!


Chlebek bananowy to ucierane ciasto z dodatkiem posiekanej czekolady. Robiłam je w wersji z ciemną gorzką czekoladą i z mleczną. Myślę, że na zimowe dni, lepsza jednak będzie wersja słodsza.
Do gorącego kakao, ciepłego mleka czy cynamonowej kawy.

Składniki:
10 dag masła
30 dag cukru
3 jajka
4 dojrzałe banany (ok. 40 dag miąższu)
łyżeczka ekstraktu waniliowego
szczypta suszonego imbiru
pół łyżeczki soli
łyżeczka proszku do pieczenia
25 dag mąki pszennej
2 łyżki zsiadłego mleka (ew. kefiru, jogurtu czy maślanki)
15 dag czekolady
szczypta cynamonu

Sposób przygotowania:
Foremkę (o wymiarach 13x30cm) natłuścić i oprószyć mąką. Piekarnik nagrzać do 170 stopni Celsjusza.
Masło utrzeć mikserem z cukrem aż będzie jasne i puszyste. Ciągle ucierając dodawać po jednym jajku. Banany obrać ze skóry i rozgnieść np. widelcem, dodać do masy. Dodać łyżeczkę ekstraktu waniliowego, szczyptę imbiru i pół łyżeczki soli. Ciągle mieszając ciasto dodać przesianą mąkę z proszkiem do pieczenia. Dodać zsiadłe mleko, posiekaną czekoladę i szczyptę cynamonu.
Piec do tzw. suchego patyczka.






5 komentarzy:

  1. Jeszcze nie próbowałam... A można dodać np. orzechy?

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Oczywiście! Do ciasta można dodać i orzechy i rodzynki. Proponuję wówczas zmniejszyć trochę ilość dodawanej czekolady. Życzę smacznego!

      Usuń
  2. Albo chlebek bananowy (bez czekolady) ale z orzechami i rodzynkami, najlepiej jak jeszcze jest ciepły posmarować nutellą...

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ale tylko taką własnej roboty! ;)

      Usuń
  3. Na pewno zrobię :) Wygląda przepysznie.
    Pozdrawiam i zapraszam do siebie.
    http://shining-manhattan.blogspot.com/

    OdpowiedzUsuń

Dziękuję za komentarz!

Czytaj również...

Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...